I wiedziałam, że 
tam nie będzie czekał nikt
znów przywitają mnie
zamknięte drzwi
nikt nie mówi wejdź
nikt nie powie odejdź już
tylko cisza chce złagodzić gniew
a, a, a........

Ktoś oznajmił, że
sen nie spełni nigdy się
ktoś zapytał czy to w ogóle ma sens
niepotrzebne myśli
odrzucić chcę
by natchnienie przyszło znów
by do lotu zerwać się

Opadnie nagle mgła
i wyraźniej ujrzę świat
trochę jaśniej będzie tu
i bez żadnych map, drogowskazów
dobrych rad
dojdę wreszcie tam

Na straganie snów
rozrzuciła karty dwie czarownica co dzieli los
jedna mówi tak
druga śmieje się, że nie
a ja wierzę, że w końcu uda się

Opadnie nagle mgła
i wyraźniej ujrzę świat
trochę jaśniej będzie tu
i bez żadnych map, drogowskazów
dobrych rad
dojdę wreszcie tam








Teraz jesteś tu, a za chwilę ona

rozkoszą spojrzeń swych
karmić będzie sen
karmić będzue ciało swe
powoli zniknę znów...

Wiem, że robię błąd
wiem, że tylko dzika noc
przyniesie ciebie mi
chociaż pachniesz mą
nie będziesz mój...

Daj znak, a zostanę
tak długo jak będziesz chciał
daj znak, tuż nad ranem
bo odejść stąd jakoś żal

Daj znak, a zostanę
tak długo jak będziesz chciał
daj znak, tuż nad ranem
bo odejść stąd jakoś żal
żal...

Nie zobaczę jak
głowę dla mnie tracisz
nie, nie poczuję, że
dla nas wstaje dzień
dla nas spada letni deszcz
to nie dla mnie wiem...

A jednak wracać chcę
kawałek ciebie wydrzeć jej
i w słodkim grzechu ty
jeszcze jeden raz oszukać czas...

Daj znak, a zostanę
tak długo jak będziesz chciał
daj znak, tuż nad ranem
bo odejść stąd jakoś żal...

Daj znak, a zostanę
tak długo jak będziesz chciał
daj znak, tuż nad ranem
bo odejść stąd jakoś...

Daj znak...