Po parapetach skacze świt
I słońce się tu zakrada
Za chwilÄ™ jasne pewne stanie siÄ™,
Że musisz chyba stąd już spadać
A zatem szybko ubierz siÄ™
I nie zapomnij zamknąć drzwi
Ja dobrze wiem, ty widzisz też,
Że nocny teatr skończył się
No nie płacz tak drogi kolego
Przecież nie stało się nic złego
I nie pisz więcej tych smutnych wierszy
I nie myśl też, że byłeś pierwszy
A jeśli odnajdziemy się
Gdzieś pośród zgiełku na ulicy
Ty spojrzysz na mnie jakbyś mnie znał
Ja przemknÄ™ obok skryta w ciszy
No nie płacz tak drogi kolego
Przecież nie stało się nic złego
I nie pisz więcej tych smutnych wierszy
I nie myśl też że byłeś pierwszy
A jeśli deszcz
Zaskoczy znowu mnie
I Ciebie nie będzie
Co stanie siÄ™?
A jeśli nuty
Przestaną nagle brzmieć
I Ciebie nie będzie
Co stanie siÄ™?
Nie oddalaj siÄ™ teraz
Trzymasz w dłoniach mój świat
Tyle chwil nam umyka
Tyle chwil, tak co dnia
Razem dotrzeć możemy
Tam gdzie nie dotarł nikt
Poznać smak tajemnicy
UchylajÄ…c jej drzwi
Razem dojrzeć możemy
Czego nie widział nikt
Wypić eliksir życia
Zdobyć najwyższy szczyt
Królowa noc
Nagością kusi mnie
A Ty gdzieÅ› znikasz
Zostawiasz mnie
I żadne słowa
Nie przekonujÄ… CiÄ™
Chcesz to odchodzisz
Co zdarzy siÄ™?
Teraz chcę żebyś został
Dał mi, choć małą część
Tego co, kryjesz w sobie
I co sam pragniesz mieć
Razem dotrzeć możemy
Tam gdzie nie dotarł nikt
Poznać smak tajemnicy
UchylajÄ…c jej drzwi
Razem dojrzeć możemy
Czego nie widział nikt
Wypić eliksir życia
Zdobyć najwyższy szczyt