Biegnę znów w wielki świat.
Jego wir, ponad falę chcę poczuć to już.
Pęka nić. Trudno zostać mi tu.
Tak za ciasny wydaje się dzień.
Gdybyć mógł ubrać mnie w magie barw.
Gdybyś wiedział jak mnie tu zatrzymać
I chciał tego z całych sił.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.
Pragnę mieć coś mojego.
Tak tęsknie, obsesją to już staje się.
Czemu, więc
nawet ten rozdział już sam zamyka się i znika więź.
Wiem, że tam czeka nieznany ląd.
Już nie woła ten głos.
Ty wypuszczasz mnie z rÄ…k.
Wypuszczasz mnie.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.
To ja.
Mój taniec poprzez dzikość myśli nagich.
W tym szaleństwie gubię Cię
I ofiarą staję się swoich pragnień, braku granic.
Nikt za rękę nie prowadzi.
Może w końcu uda się miejsce znaleźć swe.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.
Cztery puste ściany, ja lekko pijany
To jest Polska, nie produkcja stany zjednoczone.
Wciąż tą samą stronę czytam, wciąż ta sama płyta
Świat się zaciął i zaczął zgrzytać dawno temu,
Już nie pytam czy do życia biorę jak najwięcej,
Bo chcę mieć jak najwięcej, żeby dać jak najwięcej.
Pozwól mi mieć to nieszczęście by przekonać się o tym,
Że więcej hajsu, to większe kłopoty
To, co wokół smutno mnie nastraja.
Niepotrzebnych myśli natłok w głowie mam.
Tu za szybko kręci się, codzienny teatr ten.
To w nim zgubiłam nagle się.
To są te chwile, kiedy siedzę, myślę tylko, żeby móc...
stanąć, złapać oddech i... ( trzeba uważać)
Wiedząc, że wszystko tu, ( w tym teatrze)
wszystko możliwe jest, pośród kłopotów znaleźć sens .
Nie mów, że nie rozumiesz, bo zginiesz w ludzi tłumie.
To, co wokół gorzko mnie nastraja.
Nie za bardzo jest się przecież z czego śmiać
(To jest Polska stary i tu się ciężko oddycha)
Przyciąganie ziemskie to największy świata błąd.
Za ciężko by się zerwać stąd.
Czasem po prostu chciałabym...
To są te chwile, kiedy siedzę, myślę tylko, żeby móc...
stanąć, złapać oddech i...
Wiedząc, że wszystko tu,
wszystko możliwe jest, pośród kłopotów znaleźć sens.
Oj spaliłem się nie raz.
Potem zgasł i widziałem trzeźwo
Jedno nie ma nigdy nawet,
kiedy opcja fifty fifty,
bo ich styl jest ich stylem, a mój jest moim.
Tyle, każdy z nas niczym dealer
Zapieprza, dajÄ…c z siebie, co ma najlepsze,
a w tej grze trzeba uważać,
bo ona sytuacjÄ™ stwarza.
Ta gra nas trzyma i nie puszcza,
a nawet jeśli puści,
choć na chwilę to zaraz wraca,
jak bumerang.
Tyle, proste, teraz inaczej na to patrzÄ™,
a w tym teatrze ja odejdÄ™ zanim ty zaczniesz.
Wszystko możliwe jest, pośród kłopotów znaleźć sens.
Czasem po prostu chciałabym...
To są te chwile, kiedy siedzę, myślę tylko, żeby móc...
stanąć, złapać oddech i...
(bo ich styl jest ich stylem, a mój jest moim)
Wiedząc, że wszystko tu,
(w tym teatrze)
wszystko możliwe jest, pośród kłopotów znaleźć sens.
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D2383951%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten2383951')