I trzasnęły nagle drzwi
pusty pokój został i
łzy zmywają smutek z twarzy
nie zostało z Ciebie nic
Zegar wybił trzecią już
na wspomnieniach osiadł kurz
i papieros gaśnie znów
tak jak to, co było tu
Staję się cieniem
staję się cieniem
ogromnych mych łez
Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez
Zgubić serce pośród mórz
zgubić duszę pośród chmur
i oderwać się od ziemi
i zapomnieć co to ból
Unieść skrzydła wzbić się hen
w tęczy suknię ubrać się
i nie myśleć o tych dłoniach
które wczoraj jeszcze grzały mnie
Staję się cieniem
staję się cieniem
ogromnych mych łez
Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez
Gdy słowa ulecą smutkiem do nieba
czy ktoś odpowie mi jak dalej iść
czy ktoś odpowie mi gdzie dalej iść
Tam marzenia rozkwitają twe
Jesteś jak wulkan dobrze wiem
Z daleka już widać Twój blask
Nad ziemią szybuje że wziąż Ciebie brak
Wiem , Ty zawsze musisz pierwszy być
Codziennie wspinać się na szczyt
Walczysz każdego dnia
Znów chcesz być sam
Ref.:
Dla Ciebie mój szept gdy budzi się dzień
Dla Ciebie mój smutek zatrzymaj się więc
Przez moment chce mieć Cie tylko dla siebie
I tak zaraz świat zapyta o Ciebie
Dla Ciebie mój szept gdy budzi się dzień
Dla Ciebie to szczęście zatrzymaj się więc
Zamknij oczy i pomyśl że jesteśmy sami tu
nic nie liczy się
Tam na szczycie pragnień Twoich
Tam jest miejsce które choronisz
Tam biegniesz kolejny raz
Zostawiasz swój ślad
Ref.:
Dla Ciebie....
Zamknij oczy .... x/1
Dla Ciebie...
Zamknij oczy ... x/1
Spadasz...
Miasto słodko lśni,
Czy jest poznajesz?
Od dziecka zyjesz w nim,
Jak w jednej z bajek,
Których banał wciąż rozczarowuje...
Spadasz...
Lecisz...
Bo na piechotę
Nigdzie nie dochodzi się...
Bo świat, który przeraża,
W ramionach tuli Cię...
I łapiesz na tym się,
Że coraz łatwiej Ci żyć,
Nie czując nic...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę...
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Przy Tobie jakoś niebezpiecznie lekko,
Trzymać Cię za rękę to szaleństwo..
I nie wiem znów co jawą jest,
A co się śni,
Gdy spadamy...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Nie, nie
Nie, nie
Nie, nie, nie...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę...
Nie, nie, nie...
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...
Proszę!
Nie dziw się...
Że czegoś więcej chcę
Nie, nie, nie...~
Nie śmiej się,
Że trochę więcej niż tylko bywać sobą chcę...