I trzasnęły nagle drzwi 
pusty pokój został i
łzy zmywają smutek z twarzy
nie zostało z Ciebie nic

Zegar wybił trzecią już
na wspomnieniach osiadł kurz
i papieros gaśnie znów
tak jak to, co było tu

StajÄ™ siÄ™ cieniem
stajÄ™ siÄ™ cieniem
ogromnych mych łez

Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez

Zgubić serce pośród mórz
zgubić duszę pośród chmur
i oderwać się od ziemi
i zapomnieć co to ból

Unieść skrzydła wzbić się hen
w tęczy suknię ubrać się
i nie myśleć o tych dłoniach
które wczoraj jeszcze grzały mnie

StajÄ™ siÄ™ cieniem
stajÄ™ siÄ™ cieniem
ogromnych mych łez

Smutnym marzeniem
smutnym westchnieniem
cieniem mych łez

Gdy słowa ulecą smutkiem do nieba
czy ktoś odpowie mi jak dalej iść
czy ktoś odpowie mi gdzie dalej iść








Wiem, wiem, co siÄ™ z nami dzieje,

coÅ›, kradnie nam powietrze,
wino mocne jak noc,
z Twoich rąk płynie prąd,
niebezpiecznie,
choć nie miejsce i czas,
chociaż ledwo Cię znam,
już wiem...

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie z rozkoszą łatwo zmiesza się wstyd.

Wiem, wiem, co siÄ™ z nami dzieje,
coÅ›, coÅ› siÄ™ zaraz stanie,
nie uciekne już z tąd,
usta zbyt blisko sÄ…,
niebezpiecznie,
choć nie miejsce i czas,
chociaż ledwo Cię znam,
już wiem...choć nie miejsce i czas,
chociaż ledwo Cię znam,
już wiem...

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie z rozkoszą łatwo zmiesza się wstyd.

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie oddechy nasze, zmieniÄ… siÄ™ w krzyk.

ZabiorÄ™ CiÄ™, gdzie oddechy nasze zmieniÄ… siÄ™ w krzyk.

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie z rozkoszą łatwo zmiesza się wstyd.

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie oddechy nasze, zmieniÄ… siÄ™ w krzyk.

ZabiorÄ™ CiÄ™...