Znaleźli się nawzajem 
pełnego blasku dnia
spleceni każdą myślą
i rytmem ciał
Po brzegi upojeni
szaleństwem karmiąc czas
złączeni krwią, oddechem
razem łykali świat

A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios

Jej każdy skrawek ciała
czekał na jego dłoń
rozstania krótka chwila
niszczyła go
w chmurach spędzali noce
a dni na łąkach snów
i dziękowali Bogu, że połączył ich

A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios
on w podarunku niesie podły gest
tak uderzajÄ… w najczulsze z miejsc

A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios
on w podarunku niesie podły gest
tak uderzajÄ… w najczulsze z miejsc








Wiem, wiem, co siÄ™ z nami dzieje,

coÅ›, kradnie nam powietrze,
wino mocne jak noc,
z Twoich rąk płynie prąd,
niebezpiecznie,
choć nie miejsce i czas,
chociaż ledwo Cię znam,
już wiem...

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie z rozkoszą łatwo zmiesza się wstyd.

Wiem, wiem, co siÄ™ z nami dzieje,
coÅ›, coÅ› siÄ™ zaraz stanie,
nie uciekne już z tąd,
usta zbyt blisko sÄ…,
niebezpiecznie,
choć nie miejsce i czas,
chociaż ledwo Cię znam,
już wiem...choć nie miejsce i czas,
chociaż ledwo Cię znam,
już wiem...

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie z rozkoszą łatwo zmiesza się wstyd.

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie oddechy nasze, zmieniÄ… siÄ™ w krzyk.

ZabiorÄ™ CiÄ™, gdzie oddechy nasze zmieniÄ… siÄ™ w krzyk.

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie z rozkoszą łatwo zmiesza się wstyd.

ZabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
aż nas przyłapie świt,
zabiorÄ™ CiÄ™ na drugi brzeg,
gdzie oddechy nasze, zmieniÄ… siÄ™ w krzyk.

ZabiorÄ™ CiÄ™...