Na starych fotografiach
odnajdujÄ™ chwile,
które już z pewnością
nie powtórzą się...
Nieskończone zdania
szanse do wygrania
kłótnie i wyznania
co zdarzyło się...
Mówisz - ja tam, ty tu
między nami fragment snu
jak wiadomo w tej historii
nic nie zdarzy się znów...
Bo, to sÄ… moje wspomnienia
do zapomnienia
to straconych przez nas kilka chwil
to sÄ… moje wspomnienia
choć tak żal
to wiem, że one nigdy
nie powrócą tu...
Jeszcze kilka wierszy
z kartek pamiętnika
do kapsuły czasu
przerywajÄ… sen...
Chwile do czekania
ramion skrzyżowania
jak ulice miasta
gdzieś tam kończą się...
Mówisz - ja tam, ty tu
między nami fragment snu
jak wiadomo w tej historii
nic nie zdarzy się znów...
Bo, to sÄ… moje wspomnienia
do zapomnienia
to straconych przez nas kilka chwil
to sÄ… moje wspomnienia
choć tak żal
to wiem, że one nigdy
nie powrócą tu, już nie...
W lustrze znów odbija się
czyjaÅ› twarz, na niej gniew
kilka zdartych dni
trzy sekwencje, potem nic...
Bo, to sÄ… moje wspomnienia
do zapomnienia
to straconych przez nas kilka chwil
to sÄ… moje wspomnienia
choć tak żal
to wiem, że one nigdy
nie powrócą już...
Biegnę znów w wielki świat.
Jego wir, ponad falę chcę poczuć to już.
Pęka nić. Trudno zostać mi tu.
Tak za ciasny wydaje się dzień.
Gdybyć mógł ubrać mnie w magie barw.
Gdybyś wiedział jak mnie tu zatrzymać
I chciał tego z całych sił.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.
Pragnę mieć coś mojego.
Tak tęsknie, obsesją to już staje się.
Czemu, więc
nawet ten rozdział już sam zamyka się i znika więź.
Wiem, że tam czeka nieznany ląd.
Już nie woła ten głos.
Ty wypuszczasz mnie z rÄ…k.
Wypuszczasz mnie.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.
To ja.
Mój taniec poprzez dzikość myśli nagich.
W tym szaleństwie gubię Cię
I ofiarą staję się swoich pragnień, braku granic.
Nikt za rękę nie prowadzi.
Może w końcu uda się miejsce znaleźć swe.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni wciąż silniejszy.
I tylko ja i wiatr.
To on mi karze tak pędzić.
I tylko ja i wiatr.
Od Twoich dłoni znów silniejszy.