Znaleźli się nawzajem 
pełnego blasku dnia
spleceni każdą myślą
i rytmem ciał
Po brzegi upojeni
szaleństwem karmiąc czas
złączeni krwią, oddechem
razem łykali świat

A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios

Jej każdy skrawek ciała
czekał na jego dłoń
rozstania krótka chwila
niszczyła go
w chmurach spędzali noce
a dni na łąkach snów
i dziękowali Bogu, że połączył ich

A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios
on w podarunku niesie podły gest
tak uderzajÄ… w najczulsze z miejsc

A gdy koniec palą każdy most
cierpkie słowo i kolejny cios
on w podarunku niesie podły gest
tak uderzajÄ… w najczulsze z miejsc








Umieć czytać więcej

niz zapisane w księgach jest
podglądać to, co niewidzialne
na własnej skórze poczuć dreszcz
płakać i śmiać, dawać i brać
umrzeć, by znów rodzić się móc
sobą do bólu być...

Jeszcze mocniej żyć
patrzeć trochę dalej
sama sprawdzać świat - jaki jest
jeszcze mocniej żyć
poznać trochę więcej
muszą taka być - nim odejdę...

Wypłukać w czystej wodzie
tatuaż nocy złej
i pobiec znów na swoją górę
spowiadać samej sobie się
płakać i śmiać, dawać i brać
umrzeć, by znów rodzić się móc
sobą do bólu być...

Jeszcze mocniej żyć
patrzeć trochę dalej
sama sprawdzać świat - jaki jest
jeszcze mocniej żyć
poznać trochę więcej
muszą taka być - nim odejdę...

Nie słuchać tych, co wiedzą wszystko
Uwalniać w sobie blask każdego dnia
o sobie prawdę odkryć musisz - sam...

Jeszcze mocniej żyć
patrzeć trochę dalej
sama sprawdzać świat - jaki jest
jeszcze mocniej żyć
poznać trochę więcej
muszą taka być - nim odejdę...